Ostatni wyjazd był absolutnym hitem! Naszą przygodę zaczęliśmy w kinie na długo wyczekiwanym „Zwierzogrodzie 2”. Tym razem Judy i Nick musieli zmierzyć się z naprawdę śliską sprawą – dosłownie! Śledztwo w sprawie tajemniczego węża, Grzesia, zabrało nas w zupełnie nowe zakamarki metropolii, których nie widzieliśmy w pierwszej części. Film to nie tylko świetny humor, ale też mądra lekcja o przyjaźni i o tym, że nawet najlepsi partnerzy muszą czasem popracować nad relacją (sceny u terapeuty to złoto!). Ale to był dopiero początek! Po seansie, zamiast wracać do domu, postanowiliśmy sprawdzić naszą własną skoczność we FlyParku.
Co się działo?
Wielkie skakanie: Testowaliśmy grawitację na matach akrobatycznych – poziom endorfin wystrzelił w kosmos!
Skoki do basenu z gąbkami: To zdecydowanie ulubiony punkt programu – miękkie lądowanie gwarantowane nawet przy najbardziej szalonych ewolucjach.
Wsad do kosza: Przez chwilę każdy z nas poczuł się jak gwiazda NBA dzięki trampolinom pod koszami.
Tor przeszkód: Wyzwanie dla prawdziwych ninja – sprawdziliśmy naszą zwinność i refleks!
8 sekund do chwały... albo twardego lądowania: Czyli nie tylko siła, ale czysta adrenalina i walka charakterów!
Bilans dnia:
Spalone kalorie z kinowego popcornu: 100%
Uśmiechy na twarzach: 200%
Dziękujemy za ten wspólny czas. Takie dni pokazują, że najlepsza zabawa jest wtedy, gdy łączymy kulturę z dawką solidnego ruchu!